Położona na uboczu jednej z głównych alej cmentarza, na tyłach kwatery z grobami żołnierzy polskich. Objęta opieką Parafia Ewangelicko-Augsburska (Luterańska) w Poznaniu, która zwyczajowo sprząta teren w okresie przedświątecznym; z okazji Pamiątki Umarłych odprawiane jest tu nabożeństwo.

Kwatera zaczęła funkcjonować wraz z oddaniem cmentarza do celów grzebalnych pod koniec 1943 r., choć bezpieczniej będzie przyjąć, iż regularne pochówki rozpoczęto w połowie 1945 r. Starsi poznaniacy potwierdzą zapewne, iż grzebanie zmarłych na Miłostowie „od ul. Warszawskiej”, mniej więcej do początku lat 80. XX w. było niepożądane – właśnie ze względu na „wątpliwe”, jak mówiono, sąsiedztwo kwater zmarłych/poległych Niemców, Rosjan i Żydów. Za prestiżowy uchodził pochówek na polach grobowych położonych bliżej ul. Gnieźnieńskiej.

 

Dzięki pomocy Ratując pamięć – Wiejskie cmentarze ewangelickie województwa łódzkiego oraz pastora Marcina Undasa udało się ustalić, że Zofia Boetticher, żyjąca w latach 1877-1946 była córką Józefy Werner ur. w 1851 r. i Władysława Boetticher żyjącego w latach 1844-1930. Grób rodziny Boetticherów znajduje się na ewangelickim cmentarzu w Łęczycy. Zofia Boetticher wyszła za mąż za Adolfa Wernera (1866-1913). Jej potomkami są rodziny Fudakowskich i Wardów.

O Arturze Staevenie dowiadujemy się nieco ze wspomnień jego córki, urodzonej w Kutnie 18.12.1918 r. Haliny Wandy Strzeleckiej z d. Staeven, podczas II wojny światowej w konspiracji posługującej się pseudonimem „Halina”.
Artur Staeven, syn Gustawa i Franciszki, choć urodzony w Humaniu na Ukrainie, wywodził się z „rodziny szwedzkiej” zaliczanej do „inteligencji pracującej”. W latach 1913-1925 był dyrektorem cukrowni Konstancja. Jego żoną i zarazem matką Haliny była zmarła w 1957 r. w Gdyni Ludwika z d. Zunke, „z rodziny niemieckiej”.
Jednak to nie życiorys tym razem zwrócił naszą uwagę, a data śmierci/pochówku – rok 1930 do Miłostowa „nie pasuje”; pisaliśmy już, że cmentarz na Miłostowie został otwarty dla pochówków po roku 1943 jeszcze przez Niemców. Z pewnością jest to grób przeniesiony po wojnie z likwidowanego cmentarza ewangelickiego. Więcej informacji przynosi nekrolog – wiemy, że pierwotnie Artur Staeven został pochowany na cm. parafii luterańskiej pw. św. Łukasza przy ul. Grunwaldzkiej. Być może jest to oryginalny nagrobek przeniesiony z obecnego Parku im. Gustawa Manitiusa wraz z ekshumowanymi zwłokami.

Nekrolog Artura Staevena zamieszczony w „Kurierze Poznańskim” z 22 kwietnia 1930 r.

Śp. z Landeków Matylda Fogel, zm. 17.5.1939. Grób przeniesiony na Miłostowo do kwatery ewangelickiej podczas powojennych likwidacji poznańskich cmentarzy, być może z terenu obecnego Parku Manitiusa przy ul. Grunwaldzkiej?

Według danych z USC za: „Kurier Poznański” z 20.05.1939, nr 228, R. 34, s. 9: Zmarła: Matylda Berta Fogel z d. Landek, 72 lata.

 

Grobowiec rodziny Cyrklerów, współzałożycieli Polskiego Towarzystwa Ewangelickiego i Polskiego Zboru Ewangelicko-Augsburskiego w Poznaniu; fragment Ewangelii wg św. Mateusza w formie epitafium.Maj 2018 r.

 

Warto zwrócić uwagę na zmieniającą się pisownię nazwiska – zapis niemieckojęzyczny zastąpiono wersją spolszczoną. Modelowy scenariusz dla podobnej rodziny po roku 1941 mógł wyglądać tak: rodzina polskich ewangelików-patriotów, odrzuca ofertę podpisania volkslisty, zarazem, chcąc uniknąć napiętnowania ze strony Polaków decyduje się na zmianę pisowni nazwiska.

 

Sygnatura znanego w przedwojennym Poznaniu zakładu kamieniarskiego na nagrobku Zofii z Boetticherów Wernerowej.

Zdjęcia z arcjwium autorów strony – maj 2018 r.